Wyzwanie poliglotki organizowane przez Sandrę z Madame Polyglot rozpoczęło się początkiem maja, jednakże z powodu zakończenia studiów nie mogłam sobie pozwolić, aby wówczas wziąć w nim udział. Lipiec jest więc idealnym miesiącem, kiedy mogę zająć się językami. Dwoma. Oczywiście wahałam się, który język wybrać: czy francuski, czy angielski. Jedna osoba doradzała mi, żebym wzięła francuski, bo skoro mam go uczyć, to muszę go przecież znać perfect. Zgoda, tylko angielski też jest mi aktualnie bardzo potrzebny. Pomimo że Sandra odradzała brania dwóch języków naraz, niestety (a może będzie stety), postanowiłam wziąć się za oba. Zadania, które wybrałam są wypisane tutaj i tutaj. Niektóre jednak pominęłam. Aktualnie tłumaczę każdy przedmiot znajdujący się w moim domu, włącznie z atramentem czy liczyłem, których już nie używam i o ich istnieniu zapomniałam (dzięki temu wiem, że czas się ich pozbyć). Sandra doradzała, żeby tłumaczyć słówka za pomocą papierowego słownika i muszę powiedzieć, że dzięki temu, lepiej się je zapamiętuje. Oczywiście nie znalazłam wszystkich potrzebnych mi słów w słowniku, dlatego postanowiłam wejść na stronę IKEI francuskiej i tej z USA. Jestem wzrokowcem, także obrazki też mi pomagają. A, i żeby było jasne: rzeczy w moim domu jest mnóstwo, nie zdążyłam jeszcze wypisać wszystkiego. Na pewno zajrzę jeszcze na stronę zagranicznego Tesco czy Rossmanna oraz zrobię więcej zadań w tymże szalonym wyzwaniu poliglotki 🙂

_________________________________________
Zapraszam do kliknięcia „obserwuj”

 

Rate this post

Klaudia Białończyk

Jestem Klaudia.

Studiuję romanistykę (czyli język francuski)
i uczę tegoż języka.

Jestem uparta (ale nie dążę po trupach do celu) oraz niezdecydowana (taki paradoks).
Społeczna (ale czasem potrzebuję pobyć sama).
Ambitna, pracowita, zorganizowana i sumienna (choć wiele razy słyszałam, że wyglądam na roztrzepaną i nieogarniętą).

Interesuje mnie zachowanie ludzi. Uważam, że każdy jest inny i jego zachowanie wynika przede wszystkim od wychowania i jest rezultatem różnych życiowych doświadczeń. ==> Tak, jestem aż nadto empatyczna.

Podobno nie umiem odpoczywać i wiecznie się uśmiecham.

Nie potrafię oglądać filmów czy seriali.

Lubię ludzi z poczuciem humoru, odrobiną szaleństwa oraz spokojnych i opanowanych.

Drażni mnie, jak ktoś mnie do czegoś zmusza (trzeba znaleźć na mnie sposób).

Chrześcijanka, córka Króla, Boga- to ja.

Chcesz zostać na dłużej? Zapraszam, rozgość się 🙂
Polecam zapisać się na Newsletter, a nie ominie Cię żaden wpis. Informacja o świeżo dodanym poście oraz innych ciekawych rzeczach zostanie wysłana na Twoją skrzynkę mailową.

[mc4wp_form id="796"]

You may also like...

2 Comments

  1. Bardzo fajny pomysł. Sama chętnie bym spróbowała, tylko chyba brak mi odpowiednio dużej motywacji i samozaparcia, żeby wytrwać cały miesiąc 😉 Ciekawa jestem, jak Tobie idzie, zwłaszcza, że wzięłaś dwa języki. Można liczyć na jakieś krótkie podsumowanie pierwszych dwóch tygodni?

    1. Ofc! Kiedys będzie. Kiedyś :p

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *