Warning: Trying to access array offset on false in /home/platne/serwer24247/public_html/shop.claudiemonique.com/wp-content/plugins/easy-facebook-likebox/instagram/admin/includes/class-esf-insta-skins.php on line 110

Warning: Trying to access array offset on false in /home/platne/serwer24247/public_html/shop.claudiemonique.com/wp-content/plugins/easy-facebook-likebox/instagram/admin/includes/class-esf-insta-skins.php on line 110

Warning: Trying to access array offset on false in /home/platne/serwer24247/public_html/shop.claudiemonique.com/wp-content/plugins/easy-facebook-likebox/facebook/admin/includes/efbl-skins.php on line 125

Warning: Trying to access array offset on false in /home/platne/serwer24247/public_html/shop.claudiemonique.com/wp-content/plugins/easy-facebook-likebox/facebook/admin/includes/efbl-skins.php on line 125

Warning: Trying to access array offset on false in /home/platne/serwer24247/public_html/shop.claudiemonique.com/wp-content/plugins/easy-facebook-likebox/facebook/admin/includes/efbl-skins.php on line 125
Francuski, Włochy i Ameryka -


Od momentu kiedy założyłam bloga na WordPressie, bardziej chce mi się pisać. Czasem, gdy pojawi mi się jakiś pomysł w głowie, nie mam czasu tworzyć od razu, dlatego zrobiłam sobie listę tematów, które chciałabym poruszyć i ewentualne notatki, których później w poście nie może zabraknąć. Ciekawe jest to, że czasem, kiedy mówię sobie „dziś coś napiszę” i wybieram temat, nagle przychodzi mi do głowy inny pomysł, który jest powiązany z tym, którym chciałam się podzielić. I teraz tak właśnie mam. Planowałam napisać (i nieco rozwinąć temat), że:

  •         Francja niespecjalnie mnie interesuje, że wolę ich język,
  •         włoski w zasadzie  nie bardzo, ale wykładowcy w taki sposób opowiadają o kraju, że spodobała mi się kultura Włoch,
  •         do angielskiego też żadnych uczuć nie mam, ale do Stanów Zjednoczonych, ich widoków rodem z filmów już tak.

Gdyby więc zatem połączyć widoki z USA, kulturę włoską oraz język francuski, wyszłoby coś niesamowicie pięknego- oczywiście moim zdaniem.

A dlaczego przyszło mi do głowy coś podobnego? Bo na starym blogu już coś na ten temat powstało:

 

Już od samego początku wszyscy wiedzieli, że Francją w żaden sposób się nie interesuję. Językiem? A i owszem. Kilka osób kiwało z niedowierzaniem głową, kiedy mówiłam im, że kraj to kraj i nie ma tu nad czym się rozwodzić. Dziwili się dlaczego studiuję romanistykę, skoro nic o Francji nie wiem, nigdy tam nie byłam i nawet jakoś specjalnie nie chce mi się jej odwiedzić.

Kierunek studiów? Najlepszy z najlepszych!

Ale nie o kierunku chciałam pisać.

Otóż, kilka tygodni temu wybrałam się do biblioteki miejskiej, żeby oddać przeczytaną książkę. Patrzę, a na ladzie leży świeżutka książeczka z przepiękną okładką z typowo kobiecym tytułem “Mój Paryż, moja miłość” Pauliny Wnuk- Crepy. Co mogę o niej powiedzieć? Przewodnik o Paryżu wspaniały, lepszy niż zwykłe, gdyż nie ma w niej historycznych opisów muzeów i tym takich. W zasadzie coś jakby powieścio- przewodnik. Dla turystów zdecydowanie polecam. Ale po przeczytaniu, zarówno Francja, jak i sam Paryż mnie do siebie nie przyciągnął. Owszem, ciekawie by było tam być, poczuć się jak typowo francuska, mieszczańska dama, “bourgoise” (na chwilę). Kilka rzeczy totalnie mnie zaskoczyło i pozwolę sobie kilka z nich zacytować:

 

Paryżanie są bardzo marudni. Niezwykle często powodem ich ubolewania jest pogoda: narzekają na upał latem, na chłód zimą, na padający deszcz, na wiejący wiatr i tak dalej. Drugim tematem, nad którym mogą się rozwodzić godzinami, jest działalność partii politycznych- stale je krytykują. Czy rządzi lewica, czy prawica, zawsze znajdą coś, co im się nie podoba.

 

Prawie jak Polska…

 

Nigdy nie mówcie, że Paryż jest wspaniały i chcielibyście tu zamieszkać, że miasto was zachwyca i że przecież nie można tu tak szybko chodzić, bo nie da się podziwiać zabytków. Wy Paryża nie znacie, a paryżanin tu żyje na co dzień i jeśliby gapił się na zabytki, to… wszedłby w psią kupę!

 

To i tak jest jeszcze w miarę spoko. Są sprawy, które bardziej szokują, np ta o zdradach:

 

(…) Jednak większość Francuzów przypomniała, że od 1975 roku zdrady nie uważa się za przestępstwo i jest całkowicie legalna.

 

Nie mówiąc już, że ciąża, wychowanie dzieci w światowej stolicy mody, to (według typowej Polki, czyli mnie) koszmar. No.. nie we wszystkich przypadkach. Dzieci w przedszkolu jadają dania hm.. chyba wykwintne będzie dobrym określeniem.

Klaudia Białończyk

Jestem Klaudia.

Studiuję romanistykę (czyli język francuski)
i uczę tegoż języka.

Jestem uparta (ale nie dążę po trupach do celu) oraz niezdecydowana (taki paradoks).
Społeczna (ale czasem potrzebuję pobyć sama).
Ambitna, pracowita, zorganizowana i sumienna (choć wiele razy słyszałam, że wyglądam na roztrzepaną i nieogarniętą).

Interesuje mnie zachowanie ludzi. Uważam, że każdy jest inny i jego zachowanie wynika przede wszystkim od wychowania i jest rezultatem różnych życiowych doświadczeń. ==> Tak, jestem aż nadto empatyczna.

Podobno nie umiem odpoczywać i wiecznie się uśmiecham.

Nie potrafię oglądać filmów czy seriali.

Lubię ludzi z poczuciem humoru, odrobiną szaleństwa oraz spokojnych i opanowanych.

Drażni mnie, jak ktoś mnie do czegoś zmusza (trzeba znaleźć na mnie sposób).

Chrześcijanka, córka Króla, Boga- to ja.

Chcesz zostać na dłużej? Zapraszam, rozgość się 🙂
Polecam zapisać się na Newsletter, a nie ominie Cię żaden wpis. Informacja o świeżo dodanym poście oraz innych ciekawych rzeczach zostanie wysłana na Twoją skrzynkę mailową.

[mc4wp_form id="796"]

You may also like...

2 Comments

  1. kierowca-bombowca

    wniosek?
    “wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej” 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.