Odkąd zaczęłam oglądać Youtube’a, wciągnął mnie do reszty. Być może byłam od niego uzależniona, jednak teraz nie oglądam go nałogowo godzinami. Zdarza się, że przegapię jakiś odcinek, ale nie czuję parcia, że muszę to nadrobić. Nie. Po co? Lubię różnych youtuberów. Wielu z nich zakłada swoje grupy na fejsbuku, do niektórych się zapisałam, właściwie nie wiem po co. Czasem coś poczytam jak się wyświetli na tablicy głównej (tzw osi czasu), ale tak, to nie. I właśnie wczoraj wieczorem wyświetlił mi się jakiś post, sprostowanie do jakiegoś poprzedniego.
Poszłam spać, ale pomimo zmęczenia, nie mogłam zasnąć. Myślałam co mogłabym odpisać w komentarzu, by wszystko sprostować. Normalnie nie bawię się w dyskusje, raczej nie komentuję takich rzeczy. Ale tym razem musiałam, nie mogłam wytrzymać. Oczywiście krótkie powiadomienie Boga w tej sprawie i Jego ewentualna pomoc musiała się wydarzyć. Szalona wena twórcza wdarła się więc do mojej głowy i nie było szans, by odeszła, nie chciała poczekać do rana. Wyciągnęłam telefon, który zaraz po odblokowaniu oświetlił moje oczy tak, iż przez chwilę nic nie widziałam. Weszłam na fejsa i napisałam to:

(przepraszam za jakość obrobionego zrzutu ekranu w paincie. Lepszy widok TU)

Podsumowując: jak wam coś nie daje spokoju, zwłaszcza w takich sprawach, módlcie się.

Ps. Zachęcam do komentowania, tutaj, nie na wiadomości prywatnej na fejsie. Gdy ktoś napisze mi chociażby „:)”, to wiem, że ktoś przeczytał.

Rate this post

Klaudia Białończyk

Jestem Klaudia.

Studiuję romanistykę (czyli język francuski)
i uczę tegoż języka.

Jestem uparta (ale nie dążę po trupach do celu) oraz niezdecydowana (taki paradoks).
Społeczna (ale czasem potrzebuję pobyć sama).
Ambitna, pracowita, zorganizowana i sumienna (choć wiele razy słyszałam, że wyglądam na roztrzepaną i nieogarniętą).

Interesuje mnie zachowanie ludzi. Uważam, że każdy jest inny i jego zachowanie wynika przede wszystkim od wychowania i jest rezultatem różnych życiowych doświadczeń. ==> Tak, jestem aż nadto empatyczna.

Podobno nie umiem odpoczywać i wiecznie się uśmiecham.

Nie potrafię oglądać filmów czy seriali.

Lubię ludzi z poczuciem humoru, odrobiną szaleństwa oraz spokojnych i opanowanych.

Drażni mnie, jak ktoś mnie do czegoś zmusza (trzeba znaleźć na mnie sposób).

Chrześcijanka, córka Króla, Boga- to ja.

Chcesz zostać na dłużej? Zapraszam, rozgość się 🙂
Polecam zapisać się na Newsletter, a nie ominie Cię żaden wpis. Informacja o świeżo dodanym poście oraz innych ciekawych rzeczach zostanie wysłana na Twoją skrzynkę mailową.

[mc4wp_form id="796"]

You may also like...

3 Comments

  1. Jak zwykle: wspaniały, budujący, pełny Bożej mądrości post 😀

  2. Muszę przyznać, że ja niespecjalnie udzielam się w internetach (dopiero tutaj się przełamuję), ale myślę, że to super sprawa, co napisałaś. Krótko, zwięźle i na temat 🙂 A przede wszystkim ujęłaś w poście to co najważniejsze. Wbrew pozorom portale społecznościowe to też ogromne pole misyjne. Oby tak dalej 🙂

    PS Świetne zdanie o szalonej wenie twórczej 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *